piątek, 1 czerwca 2018

Czy żywienie ludzi soją jest bardziej ekologiczne niż żywienie mięsem?

Czy żywienie ludzi soją jest bardziej ekologiczne niż żywienie mięsem?


Autor: Pracownia Permakultury


Wiele osób jest zadaje sobie pytanie: Czy "ekolog" może jeść mięso? By móc odpowiedzieć na to pytanie należy sięgnąć do źródeł - w tym przypadku do źródeł wegetariańskiego wyobrażenia, że mięso jest bardziej "nieekologiczne", niż dieta wegańska.


By móc odpowiedzieć na to pytanie należy sięgnąć do źródeł - w tym przypadku do źródeł wegetariańskiego wyobrażenia, że mięso jest bardziej "nieekologiczne", niż dieta wegańska. Oto cytat z głównego polskiego portalu wegetariańskiego, Wegetarianie.pl:

"Aby pokazać, w jakim ogromnym stopniu spożywanie mięsa wpływa na degradację zasobów naturalnych, przedstawia się poniższe zestawienie. Obszar o powierzchni 5 boisk futbolowych może wyżywić jedynie 2 ludzi jedzących mięso, 10 ludzi jedzących kukurydzę, 24 ludzi jedzących zboża lub 64 ludzi jedzących soję. Logika jest prosta - wyeliminowanie mięsa z jadłospisu wpływa bezpośrednio na zmniejszenie głodu na świecie."


Ta logika jest zbyt prosta, by nie napisać, że to manipulacja. Zgodzić się można z tym, że z tej powierzchni w ten sposób da się wyżywić na diecie mięsnej 2 osoby (choć mi się trochę nie zgadza - współczynnik konwersji paszy dla krów wynosi 1:12, dla brojlerów współczynnik ten dochodzi nawet do 1:1,75). W wyliczeniach tych przyjęto założenie, że nasionami wyprodukowanymi na tym obszarze będą karmione zwierzęta.Co jest z tym nie tak? Fakt, że autorzy przyjęli za dogmat nienaturalny sposób karmienia krów - ziarnem i nasionami (w wyliczeniach przyjęto najprawdopodobniej współczynnik konwersji paszy dla krów). Naturalny pokarm krów to trawa, liście drzew i krzewów oraz zioła leśne, a nie jak wydaje się portalowi Wegetarianie.pl: soja, kukurydza czy zboża! Autorzy tekstu przyjęli również za fakt nie podlegający dyskusji przemysłowy chów zwierząt.

Ile jadła można uzyskać z tego samego obszaru, gdy zwierzęta karmimy naturalnie czyli trawą?
Joel Salatin zarządzając holistycznie z tego obszaru (4ha) uzyskuje:

* 3,000 jaj*
* 1,000 brojlerów *
* 80 kur rosołowych*
* 900 kg wołowiny
* 1100 kg wieprzowiny
* 100 indyków
* 50 królików

* Kury dostają również ziarno
Z tego obszaru można wyprodukować (odejmując kury i jajka) 6,800,050 kcal żywności. Przeciętny człowiek potrzebuje rocznie 720 000 kcal (365 dni w roku x 2000 kcal). Dzieląc łączną ilość kalorii z tego terenu przez roczne zapotrzebowanie na kalorie wychodzi nam około 9 osób. 9 osób, które będzie dobrze wyżywione, żywnością bogatą w kwasy omega 3 i pełnowartościowe białko. Do tego dochodzi wartość odżywcza kości i organów(nie uwzględnionych w wyliczeniach). Proszę to porównać z soją, pszenicą i kukurydzą i ich wątpliwymi "wartościami" odżywczymi...

Dość istotną sprawą o której twórcom wegetariańskiego wyliczenia się jakby "zapomniało" są nawozy. W jaki sposób soja, pszenica czy kukurydza będzie nawożona bez zwierząt? Mocą wegetariańskiego pozytywnego myślenia czy nawozami sztucznymi?

Odpowiadając na pytanie zacytuję Lierre Keith autorkę książki "The Vegetarian Myth: Food, Justice and Sustainability".


"Czy "ekolog" może żywić się roślinami jednorocznymi uprawianymi w monokulturze?"

Autor Wojciech Majda jest założycielem Polskiego Instytutu Permakultury.


Licencjonowane artykuły dostarcza Artelis.pl.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz